Aktywnie z Lilką i Ulką: Dookoła świata z Nelą
Ma 11 lat i właśnie wydaje swoją 6 książkę. Do tego nagrywa audycje w radio i programy telewizyjne o swoich podróżach. W protfolio swoich produktów ma też puzzle, książki z „zadaniami” i kalendarze. Wiecie o kim mowa? Oczywiście o Neli, małej reporterce. Nela trafiła do naszego domu mniej więcej 2 lata temu. I od razu przypadła do gustu całej naszej rodzinie. Dziewczynka podróżuje z rodzicami, dociera do niezwykłych, egzotycznych i...
Sekretne życie zwierzaków domowych czyli zauroczenie sprzed roku
Omijając ostatnio szerokim łukiem salę kinową postanowiłam zainwestować w inne aktywności. Ruch na świeżym powietrzu i spotkania ze znajomymi oddaliły nieco wizję przebywania w mrocznych czeluściach przybytku X Muzy. W którymś momencie jednak, kiedy mijałam witrynę sklepu zoologicznego, w moje oko wpadł plakat reklamujący najnowszą kreskówkę Universal Pictures Sekretne życie zwierzaków domowych. I wtedy doznałam olśnienia. Tak po...
„Aktywnie z Lilką i Ulką”: O Elmerze, słoniu w kratkę.
Dziś rozpoczynamy nowy cykl „Aktywnie z Lilką i Ulką”, który w szczególności polecamy rodzicom. Z Ulą i jej córką będziemy spotykać się co dwa tygodnie (naprzemiennie z Olą- Subiektywną Kulturomaniaczką, którą już znacie). Po raz pierwszy: Mam na imię Ula, mieszkam w okolicy Gdowa i jestem aktywnym członkiem Gdowskiej Grupy Biegowej GPR. Do tego jestem mamą 6 letniej Lilki, obecnie dumnej uczennicy 1 klasy. Rodzinnie dużo...
Łukasz Maciejewski w rozmowie z Danutą Stenką Flirtując z życiem
W dobie permanentnego zalewu informacyjnego, wiecznego niedosytu szybkich obrazków i krótkich wiadomości przeczytanie wywiadu – rzeki to fantastyczne przeżycie. Słowo pisane w formie książki (papierowej w dodatku) stało się dla mnie buforem chroniącym przed szalonym pędem życia jaki sobie codziennie fundujemy, i w którym zapominamy o prostych przyjemnościach. Uwielbiam czytać wywiady, bo w nich zazwyczaj można odnaleźć mądrość...
Słodka „Śmietanka towarzyska”
Znowu jakiś chochlik zamieszał w moich planach kinowych i chyba już z przekory znalazłam się w innej sali i o innej porze, niż zamierzałam. Udało mi się dzięki temu uniknąć półgodzinnego bloku reklamowego i mogłam spokojnie śledzić film bez wizji burgera z frytkami opanowującej moją wyobraźnię. Tendencje kulinarne tym razem zawędrowały w okolice deseru. Śmietanka towarzyska, bo właśnie o tym filmie będzie tu mowa, nieco...


