O TYM, JAK, ZA WALKĘ Z BOLSZEWIKAMI, PIOTR KOSTUCH Z CICHAWY DOSTAŁ ORDER VIRTUTI MILITARI
Urodzony 3 czerwca 1898 r. w Cichawie. Lata młodzieńcze spędził pomagając w gospodarstwie rodzicom oraz uczęszczając do szkoły powszechnej. Od 11 maja 1916 roku „powołany do wojska austriackiego”, gdzie służył w I Pułku Artylerii Górskiej, w którym to brał udział w pierwszej wojnie światowej na włoskim froncie, aż do dnia 13 czerwca 1918 roku. Jak wspominał w listach „w temże to czasie potłuczony zostałem kamieniami rozbitemi przez granat i odesłany do szpitala w Ołomuńcu na Orawie”. Tak oto zaczęły się wojenne zawieruchy Piotr Kostucha z Cichawy, bo o nim mowa. Wtedy jeszcze nie mógł przypuszczać, że za późniejszą walkę z Bolszewikami, ten skromny mieszkaniec Cichawy, zostanie wyróżniony, podobnie jak kilku towarzyszy broni, Orderem Virtuti Militari, najwyższym polskim odznaczeniem wojennym nadawanym za wybitne zasługi bojowe.
Po krótkiej rekonwalescencji, w 1919 r. został powołany w szeregi armii Rzeczypospolitej Polskiej i przydzielony do 6 Pułku Artylerii Ciężkiej, w którym to walczył w obronie Lwowa, jak wspomina, „przeciw Ukraińcom”. Opisuje także swe dalsze losy:
Po oswobodzeniu miasta, w maju 1919 roku zostałem przydzielony do Armii Hallera 6 Pułk Artylerii Polowej, który to później zwał się 12 Pułkiem Artylerii Polowej Kresowej i walczyłem w tem pułku w miejscowościach koło Tarnopola, Skałatu, w kierunku Kijowa, aż do zupełnego ukończenia wojny polsko – bolszewickiej.
Odznaczony Srebrnym Krzyżem Virtutti Militari 12 marca 1920 roku, został zwolniony do domu w stopniu plutonowego Wojska Polskiego w maju 1921 roku. Cichawy nie opuścił już nigdy.
Odznaczenie Orderem pomogło mu między innymi postarać się o lżejszą pracę na kolei. Zmarł w 1974 roku, pozostając we wspomnieniach starszych cichawian jako
„sumienny, uczciwy, religijny, mądry i… zadbany”.
I zapewne kolejne pokolenia nie widziały by o jego losach, gdyby nie remont kapliczki w 2022 r., który zainicjował rozmowy o niejakim Kostuchu, zasłużonym w walce na froncie, a pochowanym na niegowickim cmentarzu. Dzięki zaangażowaniu tutejszego sołtysa, Krzysztofa Chyrca, na podstawie daty śmierci odznaczonego wyrytej na nagrobku, udało się w różnych archiwach odnaleźć więcej informacji o odznaczonym i pułku, w którym służył.
Śledząc historię powstania kapliczki pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa odnajdujemy postać Piotra Kostucha, urodzonego 3 czerwca 1898 roku w Cichawie pod numerem 5, którego rodzice Wawrzyniec i Maria z Włodków ufundowali w 1899 roku to wotum dziękczynne polecając opiece całą swoją rodzin. Piotr Kostuch, żołnierz I wojny światowej ….
– rozpoczyna opowiadanie Krzysztof Chyrc. Jego duża wiedza na temat Kostucha pozwala przypuszczać, że nie będzie to krótka rozmowa. Nie była.
Dziś zadam ci bardzo ważne pytanie: Czy znasz historię okolicy, w której mieszkasz? Czy wiesz o ludziach wybitnych, zasłużonych dla niepodległej Polski, urodzonych wychowanych lub żyjących obok Ciebie. Czy kiedykolwiek zadałeś sobie trud, by taką postać poznać, odkryć, zauważyć jej chwalebne czyny. Mówię o tym, bo jak zwyczajnie bywa, proza życia pokrywa płaszczem zapomnienia czyny wybitne, spłyca ich znaczenie i oddala w niepamięć
– kontynuuje Chyrc.
Kończąc, wyjaśnia, dlaczego zadał sobie tyle trudu, by poznać bliżej postać Piotra Kostucha.
Zawsze sumienny, uczciwy, religijny. Żył w myśl zasad zawartych na sztandarze Wojska Polskiego: Bóg, Honor, Ojczyzna. Czy dla dzisiejszego człowieka te wartości coś znaczą? Odpowiedź na to pytanie pozostawiam każdemu z was…

Grafika: MójGdów.pl
Źródło foto: Wojskowe Biuro Historyczne im. gen. broni Kazimierza Sosnkowskiego.
Źródło info: Listy autorstwa Piotra Kostucha, Wojskowe Biuro Historyczne im. gen. broni Kazimierza Sosnkowskiego, rozmowa z Krzysztofem Chyrcem, wieloletnim sołtysem sołectwa Cichawa.
Maria Jelonek – Bankowicz
[2023 r. ]


