7 kwietnia obchodzimy Światowy Dzień Zdrowia, z tej okazji zapraszamy na rozmowę z mieszkańcem naszej Gminy, profesorem doktorem habilitowanym medycyny panem Piotrem Wałęgą
Jest pan wykładowcą uniwersyteckim z ponad 35-letnim stażem. Uczy pan studentów i lekarzy, jak można określić to, co takie cenne, – zdrowie. Co to właściwie jest?
Amerykański epidemiolog Lowell M. Levin uznał, że tworzenie definicji zdrowia to „porywanie się z motyką na słońce” (akin shoveling smoke), należy do pojęć, które nie poddają się definicji formalnej. Jest raczej ideą bez konkretnych desygnatów. Wśród wielu istniejących określeń zdrowia najczęściej uznawana jest definicja z 1948 roku wg WHO Światowej Organizacji Zdrowia (ŚOZ), która mówi, że zdrowie to dobrostan fizyczny, psychiczny i społeczny, a nie wyłącznie brak choroby czy niedomagania. Zdrowie zależy od wielu czynników działających na nie w różny sposób i z różną siłą.
No tak, to formalna definicja, a jak to przełożyć na codzienne życie?
Dobrostan fizyczny to prawidłowe funkcjonowanie wszelkich układów i narządów. Zdrowie psychiczne to zdolność do logicznego myślenia oraz umiejętność rozpoznawania i wyrażania uczuć, radzenie sobie ze stresem, lękiem czy depresją. Zdrowie społeczne to prawidłowe funkcjonowanie jednostki w społeczeństwie. Według Marca Lalonda – słynny raport – Lalonda cztery grupy czynników mają zasadniczy wpływ na zdrowie człowieka:
- najistotniejszy, bo ponad 53% to styl życia,
- później środowisko fizyczne
- następnie uwarunkowania genetyczne
- najmniejszy, bo tylko około 10% to organizacja ochrony zdrowia.
Galopująca cywilizacja nieco koryguje utarte definicje i obecnie Talcott Parson zacny teoretyk amerykański za osobę zdrową, uznaje się taką, której stan zdrowia pozwala na realizację planów i zamierzeń życiowych, a zdrowie to stan optymalnej zdolności do efektywnego wykonywania cenionych zadań. Choroba to z kolei stan, w którym człowiek zmuszony jest do rezygnacji z tych celów.
Zatem kartezjańska doktryna zdrowia oddzielająca ciało od psychę gdzie zdrowie to brak choroby ustąpiła miejsca holistycznemu rozumieniu traktującego organizm jako całość. Ważny jest nie tyle problem (choroba), co przyczyny tkwiące w strukturze, które pozwalają, by kryzysy (choroby) się rozwijały. Holistyczne podejście do życia i zdrowia jest wyzwaniem zarówno indywidualnym, jak i zadaniem dla całych społeczności.
Dane amerykańskie wykazują, że 1 dolar zainwestowany w program promocji zdrowia przynosi pracodawcom, a w rezultacie społeczeństwu 3 – 6 dolarów oszczędności w ciągu 2 – 3 lat. (Raport Staying@Work przygotowany przez National Business Group on Health i Watson Wyatt 2005/2006), ale to inwestycja nie w leki, lecz działania prozdrowotne. Musimy wreszcie sobie uświadomić, iż najdrożej i najmniej skutecznie jest leczyć już zaistniałą chorobę. Najefektywniejsze i globalnie najtańsze jest działanie prozdrowotne i profilaktyka.
Czyli?
Na początku lat osiemdziesiątych, jako student medycyny pracowałem w RFN, z zazdrością patrzyłem wówczas na ścieżki rowerowe czy różnej wielkości kompleksy sportowo rekreacyjne z basenami i kortami tenisowymi w nawet niewielkich miejscowościach, dostępne dla każdego. I oto od kilku lat włodarze naszej gminy realizują najważniejszy paradygmat promocji zdrowia. Stworzono dogodne warunki dla aktywności fizycznej, czynnego relaksu, a tym samym redukcji stresu, a jak dowodzą nie takie najnowsze już badania, stres jest niezależnym czynnikiem wystąpienia choroby, w zasadzie obecnie wiemy już, że każdej choroby. Mamy wzdłuż Raby wygodną ścieżkę rowerowo- spacerową, która jest częścią projektu VELORABA. Początkowo biegając tam, nie spotykaliśmy zbyt wielu amatorów zdrowia, ostatnio jest nas więcej. Jak widać, nie potrzeba Florydy, można biegać, spacerować, pływać czy jeździć rowerem także w naszej gminie. W Strefie Rekreacji Zarabie w Gdowie jest kort ogólnodostępny, boisko do siatkówki, siłownia plenerowa, ścianka wspinaczkowa, nowoczesny plac zabaw. Mamy boiska i sale gimnastyczne, strefy aktywności dostępne w większości nowych czy odnowionych obiektów szkolnych i przedszkolnych, a nawet baseny i plaże. Czego można chcieć więcej, otóż docenienia i chęci korzystania z tych dobrodziejstw, bo jak to często powtarza jeden ze znanych krakowskich wykładowców uniwersyteckich, „można osiołka do źródełka doprowadzić, ale czy pić zechce?”
A podkreślam to jeszcze raz i to bardzo mocno, największy, bo ponad 53% wpływ na zdrowie człowieka ma styl życia, czyli aktywność fizyczna, sposób odżywiania się, umiejętności radzenia sobie ze stresem bez stosowania używek (nikotyna, alkohol, środki psychoaktywne).
Czy nie budzi pana niepokoju narastające przywiązanie młodzieży do ipoada, smartfona czy telefonu komórkowego?
Postęp i rozwój nowych technologii nabiera niespotykanego tempa, jest to nieuniknione. Zapewne patrząc na parę siedzącą przy kawiarnianym stolik, gdzie każde jest pochłonięte ekranem telefonu można mieć pewien niepokój. W trakcie mojej wizyty w Monachium, w zeszłym tygodniu widziałem scenkę w jednej z restauracji. Młoda rodzina z dwójką dzieci, siadają przy stole, każde dziecko otwiera swojego ipada i zagłębia się w filmach, rodzice przerywają aktywność na iphonach tylko na czas zamówienia posiłków. W ciszy, bez kontaktu wzajemnego. To trochę przeraża.
Jaka jest dla nas rada?
Wysiłkiem włodarzy i mieszkańców gminy powstały dostępne bazy sportowe dla uczniów, bodajże w 8 na 10 szkół są sale gimnastyczne wyposażone w sprzęt sportowy, natomiast w pozostałych 3 szkołach trwa budowa sal gimnastycznych. Wszystkie szkoły dysponują boiskami sportowymi, a w Niegowici i w Gdowie są również boiska typu „Orlik”. Apel do rodziców i wychowawców – zadbajmy o swoje dzieci i wnuki. Rozsądne gospodarowanie czasem młodego człowieka (aktywność versus ipad) to inwestycja w przyszłe jego zdrowie w znaczeniu behawioralnym, ale także czysto somatycznym. Niech te dostępne obiekty, które przed laty tylko mogły nam się pomarzyć, nie stoją puste!
Niektórzy tłumaczą brak lub ograniczenie aktywności fizycznej w plenerze złym stanem powietrza w naszej gminie. Czy to dobry argument?
Środowisko fizyczne warunkuje stan zdrowia człowieka w około 21%. Czyli czyste powietrze i woda, zdrowa i bezpieczna szkoła oraz miejsce pracy. Kilka lat temu w okresie grzewczym otwarcie okna groziło uduszeniem, a bezpieczny spacer wieczorem był możliwy tylko w masce. Akcja Kopciuch, czyli realizowane w gminie w ostatnich latach programy wymiany starych pieców, LIFE, i czyste powietrze przyniosło zdecydowaną poprawę i daje wyraźne widoczne efekty. Zainstalowane w gminę Ekosłupki i pyłomierze już nie purpurowieja, w większości pozostają nawet w sezonie grzewczym zielone. Zatem przytoczony argument nie ma żadnego uzasadnienia.
No dobrze, aktywność fizyczna wzbudza pragnienie i apetyt. Czyli goloneczka i piwko?
Akceptowalna jest zarówno golonka, jak i piwko jeżeli nie jest cotygodniowym rytuałem. Płyny trzeba uzupełniać obojętną wodą najlepiej nie z plastikowych butlach, bo wraz z wodą wypijamy mikroplastik uwalniany w trakcie mechanicznych „urazów” butelki. Gmina ma ujęcie wody i wodociąg, pijemy dobra jakościowo wodę. Mniej butelek, lepiej dla nas i naszych pokoleń. Gdyby jeszcze zmienić trochę przyzwyczajeń dietetycznych, te cukierki, fast foody i napoje pseudoenergetyczne. Zmora obecnych czasów, szczególnie u młodzieży, rujnuje metabolizm prowadzący wprost do cywilizacyjnych schorzeń takich jak cukrzyca, choroby zapalne jelit czy patologiczna/chorobowa otyłość. Degraduje układ hormonalny, prowadząc do zaburzeń libido, bezpłodności itd. To globalny problem, z pewnością wymaga bardziej agresywnych metod propagandowych. Przykładem niech będzie Szkoła Podstawowa w Niegowici, która w ramach porozumienia z Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalem Dziecięcy im. św. Ludwika w Krakowie przystąpiła do udziału w II edycji Programu „Ruch i zdrowe odżywianie to moje wyzwanie”
Gdy zdrowie podupadanie to trzeba …..
To trzeba do lekarza. Jednakże jedynie 10%, czyli najmniejszy wpływ na zdrowie ma opieka zdrowotna, jej struktura, organizacja, funkcjonowanie czy też dostępność do świadczeń medycznych i ich jakość. Ale w stanie zagrożenia utraty zdrowia jest niezbędne i konieczne. Nigdzie na świecie nie ma doskonałego systemu ochrony zdrowia, w Polsce jest on wyjątkowo kulawy. Patrząc na dostępność i poziom podstawowej opieki zdrowotnej w gminie Gdów, kiedyś i teraz, mamy 6 gabinetów POZ, liczne gabinety stomatologiczne, 3 laboratoria i 6 aptek. Jako jedna z nielicznych gmin wiejskich nasza Gmina posiada całodobową opiekę stacje pogotowia ratunkowego z nową karetką. Pozostaje dostęp do opieki specjalistycznej, to już jest większe wyzwanie i bolączka w całym kraju i wymaga dużej uwagi i reorganizacji.
Corocznie w rocznicę powstania WHO od 1950 roku, 7 kwietnia obchodzony jest Światowy Dzień Zdrowia, ang. World Health Day – święto ustanowione przez Pierwsze Zgromadzenie Ogólne Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w 1948 roku. Jego celem jest zwrócenie szczególnej uwagi na najbardziej palące i zaniedbane problemy zdrowotne społeczeństw na świecie.
Z tej okazji mieszkańcom oraz włodarzom gminy Gdów życzę właśnie zdrowia w szerokim holistycznym znaczeniu. Wytrwałości w realizacji zamierzeń i planów, tak abyśmy – myślę o swoim pokoleniu – mieli okazję szybką kolejką wsiadając w Gdowie pojechać do Krakowa czy Zakopanego.
Profesor doktor habilitowany medycyny Piotr Wałęga
III Katedra Chirurgii Ogólnej Uniwersytet Jagielloński, Collegium Medicum.


