„Zapraszam do Zagórzan”- rozmowa z Panem Janem Obrałem

Zapraszamy na rozmowę z panem Janem Obrałem – radnym Gminy Gdów czwartą kadencję oraz sołtysem Zagórzan od 2005 roku.

MG: Dzień dobry. Proszę nam opowiedzieć kilka słów o sołectwie Zagórzany.

JAN OBRAŁ: Chciałbym powiedzieć, że Zagórzany są jedyne na świecie, ale okazuje się, że w powiecie gorlickim także znajduje się miejscowość o takiej samej nazwie. Kilka lat temu nawiązałem kontakt z sołtysem z tamtejszych Zagórzan oraz z jego żoną, która jest przewodniczącą tamtejszego koła gospodyń. Udało nam się nawet kilka razy zorganizować spotkanie z tamtejszymi Paniami z Koła Gospodyń z naszym Kołem Gospodyń. Dla mnie jednak to te nasze Zagórzany, leżące na południowym krańcu gminy Gdów, są najważniejsze i najbliższe sercu. Pewnie dlatego, że od 16 lat pełnię funkcję sołtysa tej wioski liczącej niemal 600 mieszkańców. Na nieco pagórkowatym terenie znajdują się między innymi kościół, remiza, Środowiskowy Dom Samopomocy, placówka wsparcia dziennego oraz restauracja.

MG: Czym aktualnie żyją mieszkańcy sołectwa?

JAN OBRAŁ: Jednym z ważniejszym tematów zawsze są inwestycje, zarówno te większe jak i te drobne, które także cieszą. Skręcając do Zagórzan z drogi wojewódzkiej łatwo zauważyć prace renowacyjne przy kapliczce Matki Bożej Różańcowej, ufundowanej przed laty przez Tomasza Kucharczyka i Annę Cendrowską. W 100 – lecie jej powstania podjęliśmy się jej remontu, częściowo ze środków zewnętrznych, ale także przy dużym wsparciu finansowym samych mieszkańców. Postacie świętych Anny, Kingi, Reginy, Tomasza i Antoniego były już naprawdę bardzo zniszczone, wymagały gruntownej renowacji, dlatego trwa on już od maja. Planujemy zakończyć prace i poświęcić odnowioną figurę tuż po wakacjach. Mieszkańcy dbają nie tylko o kapliczki, ale także o otoczenie kościoła św. Brata Alberta w Zagórzanach, należącym do parafii Gdów. Nie każdy wie, że budowa zagórzańskiego kościoła rozpoczęła się w 1986 roku, a w 1993 roku został on poświęcony przez księdza kardynała Franciszka Macharskiego. Od tamtej pory jest miejscem modlitwy dla mieszkańców Zagórzan i okolic. Niedawno w jego otoczeniu wykonaliśmy odwodnienie połączone z montażem linii kanalizacyjnej. Wcześniej w tym miejscu rosły tuje, które wykopaliśmy, dlatego była potrzeba wykonania prac ziemnych. To wtedy Rada Parafialna podjęła decyzję o budowie kanalizacji. Udało się ją wykonać dzięki zaangażowaniu parafian, a zwłaszcza druhów z OSP.

MG: Wygląda na to, że druhowie z OSP nie tylko gaszą pożary, ale także są pomocni przy innych zadaniach…

JAN OBRAŁ: Nasi strażacy ochotnicy są wielozadaniowi. Podobnie jak nasze gospodynie z KGW, w czynie społecznym wykonują wiele prac w sołectwie, z czego się oczywiście bardzo cieszę. Jeśli już rozmawiamy o straży to warto dodać, że około 3 lata temu zaistniała potrzeba dobudowy, ze środków gminnych, do naszej remizy dodatkowego garażu dla samochodu gaśniczego, bo poprzedni musieliśmy wykorzystać na potrzeby sołectwa. Szczególnie pożyteczną dla nas inwestycją był remont dwóch toalet w remizie, które przystosowaliśmy do potrzeb osób niepełnosprawnych będących gośćmi na uroczystościach chrzcielnych czy komunijnych organizowanych w naszej remizie. Przy organizowaniu tego typu spotkań szczególnie ważne jest oczywiście zaplecze kuchenne, które systematycznie doposażamy wspólnymi siłami z gminą, KGW czy OSP, za co też dziękuję. Chcielibyśmy w najbliższym czasie powiększyć je o powierzchnię starego garażu, wszystko jednak zależy od tego jakimi środkami przyjdzie nam dysponować.

MG: Realizacja inwestycji to kwestia wielkości budżetu jaki mamy do dyspozycji…

JAN OBRAŁ: Oczywiście. Czasem bywa i tak, że do wykonania remontu jednego odcinka drogi potrzeba środków finansowych z trzech źródeł. Tak było w przypadku tegorocznego remontu drogi w kierunku Zalesian, który udało się wykonać dzięki wsparciu gminy oraz środków sołeckich Zagórzan i Zalesian. Warto było podjąć ten trud, bo poprzednia nakładka była bardzo zniszczona i stwarzała duże niebezpieczeństwo dla kierowców i pieszych. Bezpieczeństwo pieszych udało się także poprawić dzięki budowie chodnika przy drodze gminnej od skrzyżowania z drogą wojewódzką w kierunku strażnicy. Piesi ucieszyli się także z chodnika wzdłuż drogi wojewódzkiej, wykonanego przy współudziale Województwa Małopolskiego. Chciałbym też dodać, że na stan bezpieczeństwa na drogach i poboczach wpływa także oświetlenie uliczne. Staramy się zatem, by sołectwo oświetlało coraz więcej takich lamp. W tym roku na pewno wykonamy remont dwóch odcinków dróg ze środków FOGR oraz jednego z budżetu gminy – w kierunku przysiółka „na szczołb”. Oczywiście chętnie wykonalibyśmy także chodniki w górnych Zagórzanach oraz dalszy ciąg chodnika w kierunku strażnicy. Mieszkańcy zgłaszają też konieczność remontu drogi gminnej na przysiółku „rola” w kierunku Lubomierza. Takich życzeń jest naturalnie wiele. Jako sołtys zawsze chętnie przekazuję te skromne sugestie mieszkańców dalej, do władz gminy. Mam nadzieje, że uda się je zrealizować, chociaż jako radny wiem, że budżet gminy jest niestety tylko jeden, a wydatków dużo, zawsze można mieć jednak nadzieję na pomyślne załatwienie sprawy.

MG: Czy troszcząc się o sprawy sołeckie i gminne znajduje Pan czas na chwilę odpoczynku?

JAN OBRAŁ: W czasie wolnym od pracy zawodowej, obowiązków radnego i sołtysa czy pracy w gospodarstwie domowym, lubię wypoczywać w przydomowej pasiece, wśród lip i pszczół. Te pracowite zwierzęta chyba polubiły mój ogród, bo co roku przybywa uli i pszczół. Oczywiście im także muszę poświęcić kilka chwil, by to właśnie u mnie chciały zamieszkać.  Krzątanie się w pasiece ma jednak także inną zaletę – pszczoły odwdzięczają się słodkim miodem, którym częstuję rodzinę i znajomych. Mam nadzieję, że jego bardzo dobre właściwości nadal będą dodawać mi sił, by dalej udawało mi się połączyć liczne obowiązki. Muszę stwierdzić, że nie byłoby to możliwe, gdyby nie pomoc mieszkańców Zagórzan, bez niej byłoby znacznie trudniej. Szczególnie cenię sobie wsparcie rady sołeckiej, pań z KGW, nie tylko naszego z Zagórzan, ale nawet z Zalesian i Zręczyc, a także druhów z OSP Zagórzany. Oczywiście korzystając okazji wszystkim za tą pomoc dziękuję i zachęcam do dalszej współpracy, a czytelników „Mojego Gdowa” i nie tylko zapraszam do urokliwych zakątków Zagórzan.

Dziękujemy za rozmowę.


Autor: admin

Udostępnij post na:

Skip to content