Dziś 176. rocznica „Bitwy pod Gdowem”

Dziś przypada 176. rocznica „Bitwy pod Gdowem z 26 lutego 1846 r.”. Tegoroczne obchody odbyły się już w piątek 25 lutego,  przy Kopcu – Mogile na gdowskim cmentarzu parafialnym. Złożono tam kwiaty i zapalono znicze, odśpiewano hymn i pomodlono się w intencji zmarłych. Hołd bohaterom walk z 1846 roku oddali m.in. Starosta Powiatu Wielickiego Adam Kociołek, Wójt Gminy Gdów Zbigniew Wojas, radni powiatowi, Koło Wieliczka Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, Stowarzyszenie Historia i Tradycja w Gdowie, Seniorzy Gdowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, dyrektor Centrum Kultury w Gdowie, górnicy Kopalni Soli w Wieliczce, przedstawiciele Klubu Przyjaciół Wieliczki oraz sołtys Gdowa.

***

Pamiętajmy, że bitwa pod Gdowem miała miejsce 26 lutego 1846 r. Przedstawiamy kilka informacji historycznych z tamtego okresu czasu.

 

Powstanie Krakowskie 1845

Głównym autorem programu powstańczego był Edward Dembowski. Powstańcami byli głównie młodzież wielicka i krakowska, z kolei wojska zaborcy były wspomagane przez chłopstwo. W nocy z 24 na 25 lutego 1846 r., chcąc chronić okolicznych mieszkańców przed chłopami, powstańcy opanowali Wieliczkę, a 25 lutego ruszyli ku Bochni. Następnego dnia, 26 lutego, natknęli się pod Gdowem na wojska austriackie. Walczący z oddziału pułkownika Suchorzewskiego stoczyli bitwę pod Gdowem z oddziałem armii austriackiej pułkownika Benedeka. Już po pierwszych strzałach jazda powstańcza w panice rzuciła się do ucieczki. Piechota próbowała stawiać opór, ale szybko złożyła broń. Bezbronni powstańcy zostali wówczas zaatakowani przez towarzyszących Austriakom chłopów. Rozpoczęła się rzeź jeńców.

Jak podkreśla Piotr Gumułka w „Kronice Gdowa:

„Chłop prawie zawsze widział w dziedzicu swego wrogaprzeto kiedy usłyszał z ust „urzędowych” (co prawda mylną) wiadomość, że cesarz chce go uwłaszczyć, a szlachta się temu sprzeciwia – uwierzył i rzucił się na dwory w tym przekonaniu, że popiera dobrą sprawę, walczy o swoją wolność i prawa. (…) Sądził, że kiedy znikną ciemiężyciele – to i niewola ustanie.”

           
Stało się to przyczyną szczególnie tragicznych wydarzeń z 26 lutego 1846 r. W wyniku krwawych walk wojsk polskich i austriacko – chłopskich, zginęła większość powstańców.

Opis tych tragicznych wydarzeń powstania krakowskiego znajdziemy między innymi w „Pamiętniku ks. Kusionowicza”, w Kronice Kościelnej Parafii w Gdowie. Jak czytamy, w „dzień okropny i krwawy”, „konni powstańcy pobrawszy konie nie czekali ataku, uciekli ku Wieliczce a reszta nabranych ludzi w Krakowa, Podgórza i Wieliczki rzuciła broń – co mogło uciekało, reszta zaś najokropniej bez pardonu zamordowana została w małej części od wystrzałów wojska – a w większej od cepów i wideł. Krzyki, lament i narzekania śmiertelnie pierzchających w różne strony ku Rabie, Fałkowicom, Kunicom, powstańców pieszych chwytali chłopi – częścią na miejscu bili, częścią obdarwszy pędzili do Gdowa, gdzie zażarte chłopstwo bez miłosierdzia mordowało. Były sceny, których wzdrygam się tu nadmienić – dosyć powiedzieć, że okrucieństwa przechodziły wszelkie pojęcie.”.

„Na cmentarz parafialny schronił się oddział Krakusów liczący 70, lecz nim jeszcze jej dowódca miał czas zarządzić obronę pozycji – już ich otoczyła masa rozjuszonego chłopstwa i w pół godziny straszliwej walki wszyscy zginęli.” – opisuje z kolei to wydarzenie Józef Rokosz w książce „Dla Idei” (Wyd. Kraków, 1955).

Według relacji księdza Kusionowicza, w rabacji nie uczestniczyli Gdowianie.

„Chłopi gdowscy posłyszawszy wystrzały powstańców – w największym pośpiechu uciekali za Rabę – z dziećmi z kobietami (…).”.

Szacuje się, że w czasie walk w Gdowie zginęło wówczas ponad 150 osób.  Zwłoki 154 powstańców złożono w dołach na pastwisku obok cmentarza. Wskutek poszerzenia cmentarza, objął on także mogiłę powstańców.

Jak czytamy w publikacji „Gmina Gdów – od średniowiecza do współczesności” autorstwa Włodzimierza Chorazkiego: „26 lutego 1846 r. gdowski cmentarz był miejscem kaźni krakowskich powstańców. Ten dramatyczny epizod w narodowych dziejach narodu polskiego upamiętnia kopiec i zabytkowy pomnik na jego szczycie. Rewolucja 1846 r. była jedynym powstaniem w czasach rozbiorów, którego nie chciano przechowywać w pamięci. Zwłoki powstańców , ograbione z ubrań, pochowane zostały pospiesznie w bezimiennych grobach tuż za murem cmentarza.”. 

Tuż po tych tragicznych wydarzeniach z 1846 r. właścicielka Gdowa – Konstancja Fihauserowa, wraz z córami, usypała w miejscu pogrzebania powstańców pierwszy, mały kopczyk, za co została ukarana trzema tygodniami aresztu.

Ostatecznie chłop otrzymał wolność, ziemię i prawa 15 maja 1848 r. na mocy patentu Cesarza Ferdynanda, likwidującego ustrój pańszczyźniany. Z perspektywy czasu możemy zatem stwierdzić, że ruchy chłopskie z 1846 r. oraz latach późniejszych nie powinny być nazywane rzezią i rabacją. Historycy nazywają ten okres powstaniem chłopskim 1846 r. Postaniem mającym na celu poprawę życia chłopów. 

Społeczeństwo Gdowa zawsze pamiętało o tych wydarzeniach. W 1850 roku usypało dwie wyższe mogiły, które następnie, stopniowo łączono w jedną od roku 1854 r. Ostatecznie, z pomocą Ochotniczej Straży Pożarnej w Gdowie kopiec usypano w 1896 roku, w 50-tą rocznicę Powstania Krakowskiego.

Uroczystość poświęcenia nowego pomnika na Kopcu Powstańców odbyła się w 1906 r., w 60-tą rocznicę bitwy Gdowskiej.  Fundatorami pomnika było społeczeństwo Gdowa.

Pomnik na kopcu w Gdowie przedstawia biblijną Rachel, płaczącą nad utratą swoich dzieci. Dla nas powinien być symbolem bólu matki płaczącej nad tragedią swych synów.

W kolejnych latach pomnik był docelowym miejscem pochodów z okazji rocznic narodowych. Ludność, często w strojach ludowych, składała przy nim wieńce. Kopiec Poległych Powstańców w Gdowie jest jedyną na ziemiach polskich pamiątką Powstania Chłopskiego z 1864 r. 

W 1946 r., w 100-lecie tragedii pod Gdowem odprawiono uroczyste nabożeństwo za dusze zmarłych, po czym ludność w otoczeniu młodych kosynierów, przemaszerowała na cmentarz w Gdowie, gdzie złożono wieńce. Dalsza część obchodów odbyła się w formie akademii w Domu Katolickim w Gdowie.

120 – lecie walk pod Gdowem zbiegło się z obchodami 1000 – lecia Państwa Polskiego. W 1966 r. świętowano zatem z szczególnym rozmachem. Pod mogiłę na cmentarzu udał się pochód, w którym brało udział wiele osób. Obecne były partyjne delegacje władz wojewódzkich oraz powiatowych, ówczesny Przewodniczący Gromadzkiej Rady Narodowej w Gdowie. Licznie zgromadzonym świętującym towarzyszyła orkiestra.  Odbył się apel poległych, przy akompaniamencie wybuchających rakiet – złożono liczne wieńce. Podobno było ich tak dużo, że zasłoniły cały kopiec. Nie mogło zabraknąć licznych przemówień. Całość dokumentowała Polska Kronika Filmowa oraz Polskie Radio.

Krwawe wydarzenia z 1846 roku znalazły swe odzwierciedlenia na obrazie znajdującym się w Urzędzie Gminy w Gdowie.

 

ZDJĘCIA Z OBCHODÓW 176.ROCZNICY „BITWY POD GDOWEM”:

Foto: Mój Gdów. 

 

Oprac. na podstawie:

  • Piotr Gumułka „Kronika Gdowa”
  • Włodzimierz Chorazki „Gmina Gdów – od średniowiecza do współczesności”
  • Józef Rokosz „Dla Idei” (Wyd. Kraków, 1955);
  • „Pamiętnik ks. Kusionowicza”.

Autor: Redaktor1

Udostępnij post na:

Skip to content