„Spełniłem swoje marzenie”- wywiad z Mateuszem Dylawerskim

Zapraszamy na wywiad z potrójnym mistrzem świata w Taekwon-do! Mateuszem Dylawerskim.

MG: Witam, na wstępie, proszę powiedzieć, kiedy rozpoczęła się Pana przygoda z Taekwon-do? 
MD: Moja przygoda rozpoczęła się w wieku 7 lat. Na treningi zapisał mnie tata, który w młodości przez parę miesięcy też uczęszczał na treningi taekwon-do w okolicach Poznania. Po pierwszych treningach bardzo mi się spodobało i tak zostałem już 17 lat w tym sporcie .
MG: A jak udawało się Panu pogodzić naukę z treningami i zawodami?
MD: U mnie z tym wielkiego problemu nie było. Zawsze znalazło się czas i na naukę i na treningi. Jedyny przestój miałem przed maturą, częściej się uczyłem niż trenowałem i przez to nie wystartowałem w Mistrzostwach Polski. Na szczęście to był tylko jeden jedyny raz.
MG: Uprawianie prawie każdego sportu wiąże się z pewnymi wyrzeczeniami, jak to było w Pana przypadku?
MD: Każdy sport wymaga wyrzeczeń. O ile w dzieciństwie jeszcze tych wyrzeczeń nie ma za dużo, to im jest się starszym tym więcej się ich widzi. Kiedy koledzy szli wieczorem grać w piłkę nożną bądź na imprezę, ja szedłem na salę i ostro ćwiczyłem. Jednakże nie żałuję ani jednej straconej imprezy z tego powodu.
MG: Czy ten sport wymaga stosowania specjalnej diety?
MD: Żeby utrzymać się w danej kategorii wagowej jest potrzebna specjalna dieta, również dla samych mięśni, kiedy ćwiczy się dwa, trzy razy dziennie to potrzebne jest dostarczenie odpowiedniej ilości energii. Ja akurat z trzymaniem wagi nie miałem nigdy problemu, natomiast jeśli chodzi o wzmacnianie mięśni i wytrzymałości, opierałem się na diecie sporządzonej przez kolegę, który zna się na takich sprawach.
MG: Jak wyglądają treningi i jak długo trwa okres przygotowawczy do najważniejszych zawodów?
MD: Treningi na sali gimnastycznej są przeważnie 2-3 razy w tygodniu. Do tego dochodzą zgrupowania weekendowe. Oprócz tego w naszym sporcie potrzebna jest praca własna, czyli indywidualne treningi biegowe, siłowe, kondycyjne czy też nawet na basenie. Okres przygotowawczy do najważniejszych zawodów trwa około 3-4 miesiące (tyle akurat trwały przygotowania do Mistrzostw Świata we Włoszech). Po marcowych Mistrzostwach Polski w Wieliczce był tydzień odpoczynku i od razu przygotowania. W trakcie pojechaliśmy na Międzynarodowe Mistrzostwa Armenii dla sprawdzenia formy. Jak widać było już wtedy – forma była wysoka.
MG: Jak radzi sobie Pan ze stresem i presją przed zawodami?
MD: Jak jestem jeszcze w domu to oglądam różne highlight-y z zawodów w taekwon-do – zarówno naszej federacji jaki i olimpijskiej. Natomiast tuż przed walką bardzo pomaga mi muzyka, przeważnie polski hip hop, który zagrzewa do walki.
MG: W swojej dyscyplinie osiągnął Pan już potrójne Mistrzostwo Świata. Co ono zmieniło w Pana życiu?
MD: Poczułem się spełniony. Udało mi się zdobyć to nad czym pracowałem przez 17 lat. Spełniłem swoje marzenie.
MG:Jakie są teraz Pana marzenia te sportowe i te spoza sportu?
MD: Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ jeszcze nie otrząsnąłem się z sukcesu jaki zdobyłem. Myślę, że obecnie najważniejsze jest dla mnie by wyszkolić zawodników, którzy będą zdobywać jeszcze więcej medali niż mi się to udało. Ano zapomniałbym o Asach Małopolski. Fajnie by było znaleźć się w pierwszej dziesiątce plebiscytu wśród takich gwiazd sportu jak Agnieszka Radwańska czy Rafał Sonik (Głosować można wysyłając sms AS.7 na numer 72355). To by było coś wyjątkowego!
MG: Czy może nam Pan zdradzić jak lubi spędzać czas wolny?
MD: Z żoną i kolegami. Cokolwiek byśmy nie robili to i tak lubię to najbardziej. Tak mało czasu mam by się z nimi widywać, dlatego w każdej wolnej chwili staram się to nadrabiać.
MG: Czy wiąże Pan z tym sportem swoją przyszłość?
MD: Tak, chce się teraz poświęcić głównie trenerce. Obecnie mamy trzy sekcje w Gdowie w Szkole Podstawowej, które cały czas prężnie się rozwijają. Na chwilę obecną mamy około 40 ćwiczących, a zapisać się można w każdej chwili. Jako zawodnik będę się przygotowywał do lipcowych Mistrzostw Świata w Anglii, które najprawdopodobniej będą moim ostatnim startem w Taekwon-do.
MG: dziękuję za rozmowę i życzę sukcesów w życiu osobistym i zawodowym.

[Not a valid template]

Autor: admin

Udostępnij post na:

Skip to content