Do aktywnych form wypoczynku zachęca Joanna Banach z Niegowici

Wiosna w pełni. To szczególnie dobra pora na zwiększenie aktywności fizycznej. Zapraszamy na rozmowę z Panią Joanną Banach, która tym razem opowie nam o ulubionych formach aktywnego wypoczynku oraz podpowie co warto zobaczyć w okolicy.

Morze, jezioro, góry czy Niegowić? Gdzie możemy Panią spotkać najczęściej?

JB: Chociaż nie jestem domatorką, ponieważ bardzo lubię wyjeżdżać i eksplorować nowe miejsca zarówno w górach, na wybrzeżu, czy pojezierzu, to jednak najczęściej można mnie spotkać w rodzinnym domu w Niegowici. Zwłaszcza w dobie pandemii, kiedy kluby fitness pozostają zamknięte i nawet codzienny trening odbywa się online we własnym pokoju.

Jest Pani osobą bardzo aktywną sportowo. Skąd czerpie Pani na to siły?

JB: No chyba właśnie z tej aktywności fizycznej czerpię energię i zapał do działania, bo w końcu w zdrowym ciele zdrowy duch! Zawsze lubiłam różne formy ruchu i nigdy nie uchylałam się od zajęć w-f (w szkole podstawowej startowałam w zawodach biegowych, w liceum trenowałam karate), ale dopiero kiedy przed kilkoma laty trafiłam na zajęcia fitness do klubu Fit-AS w Gdowie, moja aktywność stała się systematyczna i przerodziła się w nawyk, z którego nie potrafię zrezygnować.

Jakie formy spędzania wolnego czasu na terenie gminy Gdów Pani poleca?

JB: Na terenie naszej gminy jest wiele możliwości spędzania wolnego czasu. Polecam m.in. jazdę na rowerze. Można jechać po prostu przed siebie albo podążać wytyczonymi szlakami rowerowymi, na których trasie znajduje się wiele wartych zobaczenia miejsc, związanych np. z historią, kulturą, czy po prostu atrakcyjnych przyrodniczo. Do takich szlaków należą np. te znajdujące się na terenie naszej gminy: kulturowy, widokowy i kulinarny, mające swój początek na gdowskim Zarabiu; czy też szlak Żeleńskich, który przebiega przez naszą i kilka okolicznych gmin.

(Mapę i opisy szlaków turystycznych na terenie Gminy Gdów można znaleźć na stronie: https://zarabiegdow.pl/szlaki-rowerowe/ )

Dla amatorów łyżworolek, deskorolki etc. wartym odwiedzenia miejscem na mapie Gdowa jest skate park znajdujący się na Zarabiu. Można również popracować nad formą korzystając z różnych przyrządów na terenie tamtejszej siłowni „pod chmurką”, a jeśli się ma drużynę, czy choćby partnera do gry, można skorzystać z boisk do gry w piłkę (również siatkówkę plażową), czy kortów tenisowych zlokalizowanych na terenie gdowskiego Zarabia i kompleksów „Orlik” w Gdowie i Niegowici. Ja sama chętnie korzystam z kortu tenisowego na niegowickim Orliku. Co ważne, korzystanie z boisk i kortów oraz sprzętu sportowego jest nieodpłatne, wystarczy zarezerwować obiekt telefonicznie.

Nordic walking to kolejny sposób aktywnego spędzania wolnego czasu, który mogę polecić i sama od niedawna uskuteczniam razem z dwiema koleżankami. Poza oczywistym dobroczynnym wpływem takiego chodzenia na zdrowie i sylwetkę, można przy tej okazji nagadać się z koleżankami „do syta”. 

Nie można nie wspomnieć o bieganiu, które jest chyba najbardziej dostępną i niewymagającą nakładów finansowych, jeśli nie liczyć odpowiedniego obuwia, formą aktywności. W Gdowie kilka lat temu zawiązała się nawet grupa biegowa Gdów Proud Runners, która zrzesza pasjonatów tego rodzaju sportu i organizuje wspólne treningi biegowe. Jeśli ktoś chciałby zacząć biegać, lecz potrzebuje wsparcia merytorycznego lub po prostu towarzystwa, może do takiej grupy dołączyć.

Atrakcyjną zarówno dla dzieci, jak i dorosłych formą spędzania wolnego czasu jest poszukiwanie skrytek ulokowanych przez innych graczy w różnych miejscach na całym świecie, również na terenie Gminy Gdów. Ta ogólnoświatowa zabawa nosi nazwę Geocaching. Jedyne, co trzeba zrobić, to zainstalować na smartfonie aplikację o nazwie Geocaching i ruszyć w teren, gdzie przy pomocy współrzędnych GPS, które podpowiada aplikacja, dotrzemy do miejsca lokalizacji skrytki. Trzeba jednak działać w konspiracji i zadbać, aby w momencie podejmowania „kesza” w okolicy nie kręcili się „mugole”, czyli osoby trzecie, niewtajemniczone w zabawę. „Zaliczenie” skrytki odbywa się poprzez ręczny wpis w tzw. „logbooku”, w który wyposażona jest każda skrytka i dodatkowo poprzez wirtualne „odhaczenie” skrytki w aplikacji.  Niekiedy poszukiwanie takiej skrytki nastręcza niemałych trudności i staje się nie lada wyzwaniem, kiedy twórca skrytki wykaże się sprytem i zadba o jej doskonałe maskowanie. Zdarza się, że poszukujący dopiero za którymś z kolei podejściem znajduje upragnionego „kesza”.
Poza rozrywką, gra Geocaching ma również wymiar edukacyjny, ponieważ lokalizacje skrytek nie są przypadkowe i każda z nich posiada opis miejsca szczególnego ze względów historycznych, przyrodniczych itp.

Jeśli chodzi o Gminę Gdów to bardzo interesującym miejscem jest łąka kwietna w Fałkowicach, raj dla pszczół i innych owadów. Myślę, że każdy mieszkaniec naszej gminy powinien się tam wybrać, a najlepiej bywać wielokrotnie w ciągu sezonu wegetacyjnego ze względu na różny czas kwitnienia określonych gatunków roślin. Na miejscu znajduje się tablica prezentująca występujące tam gatunki roślin, co stwarza okazję do pogłębienia wiedzy przyrodniczej. Twórcy tego miejsca zadbali również o ławki, dzięki czemu również mole książkowi mogą zatopić się w lekturze w bardzo sprzyjających okolicznościach przyrody.

Również zimą nie trzeba się nudzić i zapadać w zimowy letarg, ponieważ modne ostatnio morsowanie, znalazło amatorów również w naszej gminie (w końcu nie brakuje u nas wody: zarówno płynącej, jak i stojącej). Ja sama poddałam się tej modzie i śmiało rekomenduję każdemu, komu oczywiście pozwala na to stan zdrowia.

W mediach społecznościowych zauważyliśmy, że ma Pani wiele pasji. Proszę o nich opowiedzieć.

JB: Moją największą pasją jest sport. Najwięcej czasu poświęcam na treningi fitness, ale uwielbiam też chodzenie po górach i ostatnio postanowiłam zdobyć Koronę Gór Polski, czyli najwyższe szczyty wszystkich 28 pasm górskich na terenie naszego kraju. Zamówiłam wydawaną przez Klub Zdobywców Korony Gór Polski książeczkę, w której dokumentuje się pieczęcią i zdjęciem zdobycie kolejnych szczytów. Po zdobyciu ostatniego szczytu książeczkę przesyła się do klubu, gdzie podczas posiedzenia Loży Zdobywców dokonywana jest weryfikacja dokonań kandydatów i ich przyjęcie w szeregi Zdobywców Korony Gór Polski.
Stawianie sobie celów motywuje do działania i kiedy brakuje pomysłu, gdzie się udać w wolny weekend, wystarczy zajrzeć do książeczki i wybrać wycieczkę na niezdobyty jeszcze szczyt.

Innym z celów, jakie sobie postawiłam był start w biegu z przeszkodami – runmageddon, co również stało się motywacją do jeszcze intensywniejszych treningów i regularnego wówczas biegania, dzięki czemu udało mi się ukończyć bieg z całkiem niezłym rezultatem.

Lubię wyzwania i aktywny tryb życia nie tylko na co dzień, ale też podczas urlopu, dlatego ostatnie wakacje spędziłam ze znajomymi pokonując rowerem wyposażonym w sakwy trasę ze Świnoujścia na Hel. Te wakacje mogę zaliczyć do najbardziej udanych. Jedynie taki środek transportu pozwala korzystać w pełni z uroków krajobrazu, daje możliwość dotarcia niemal w każde miejsce i zatrzymania się gdziekolwiek dusza zapragnie np. na plażowanie, a przy tym jest tani. Nasza wyprawa trwała tydzień i pokonaliśmy wówczas 465 km niespiesznym tempem.

Poza sportem uwielbiam spędzać czas w ogródku i na grządkach oraz przetwarzać wyhodowane zbiory, np. w ubiegłym roku udało mi się wyprodukować własne wino .

Od najmłodszych lat lubiłam także prace manualne jak szycie, czy majsterkowanie i tak mi zostało do dzisiaj. Zamiast kupować nowe przedmioty, meble, wolę stworzyć coś od podstaw ręcznie, jak np. stolik z palet; czy odnowić stare krzesła albo drzwi, nadając im nowy wygląd. Uważam, że solidne drewniane drzwi, które przed pięćdziesięciu laty zakupili dziadkowie zasługują na nowe życie. Takie prace nie tylko przynoszą ogromną satysfakcję i rozwijają manualnie, ale również pozwalają na zaoszczędzenie pieniędzy. Aktualnie pracuję nad budą, a właściwie domkiem z tarasem dla psa.

Nie mogę też nie wspomnieć o śpiewie w chórze parafialnym w Niegowici, co, sprawia mi wiele radości i satysfakcji, a spotkania z innymi członkami tej grupy podczas prób, jak i wspólnych wyjazdów, rozwijają towarzysko. Pragnę przy tej okazji zachęcić każdego, kto lubi i potrafi śpiewać, aby dołączył do naszego chóru. Nie ma ograniczeń wiekowych, a nasza uśmiechnięta i charyzmatyczna przewodniczka – Siostra Natana przyjmie każdego chętnego z otwartymi rękami.

Rozmawiała: Maria Jelonek – Bankowicz.

Autor: admin

Udostępnij post na:

Skip to content