„Czekamy na ludzi z pomysłami i gotowością do działania…”- rozmowa z Włodzimierzem Wójtowiczem

Parafialny Oddział Akcji Katolickiej w Niegowici został w tym roku odznaczony medalem okolicznościowym wybitym z okazji 742 rocznicy lokacji Gdowa oraz nadania herbu Gminie Gdów. Medal jest docenieniem aktywności organizacji i podziękowaniem za podejmowanie inicjatyw lokalnych na rzecz rodzin i osób potrzebujących, promowanie wartości religijnych oraz działalność na rzecz upowszechniania lokalnej historii i tradycji (szczególnie tej związanej z posługą Karola Wojtyły na ziemi niegowickiej). Rozmawiamy z  prezesem oddziału panem Włodzimierzem Wójtowiczem.

MG: Czym jest Akcja Katolicka i kiedy powstała?

WW: W Polsce Akcja Katolicka powstała w 1930 roku, w Niegowici działała już przed wojną i zaraz po  niej. Kiedy wikariuszem był u nas Karol Wojtyła prowadził teatr w ramach Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, które działa w strukturach właśnie Akcji Katolickiej. 20 lat temu odrodziła się inicjatywa i tak działamy do dnia dzisiejszego.

Akcja Katolicka w Polsce ma swoją strukturę: mamy krajowy instytut Akcji Katolickiej, diecezjalne instytuty i parafialne oddziały, nasz jest 44 w diecezji krakowskiej. Główne działania Akcji to przede wszystkim apostolstwo wśród świeckich. Działamy w dwóch formacjach: duchowej i apostolskiej.

MG: Jakie konkretnie działania podejmowane są w tych formacjach?

WW: Aby wyjść do innych musimy sami nad sobą pracować, stąd formacja duchowa, która oparta jest na codziennej modlitwie, czytaniu Pisma Świętego, uczestnictwie w nabożeństwach. W Wielkim Poście prowadzimy Drogę Krzyżową w każdą niedzielę, a w Wielki Piątek przygotowujemy Drogę Krzyżową  ulicami wsi, w każdym roku w innej miejscowości naszej parafii. Organizujemy także dla naszych członków dni skupienia raz do roku, to spotkania, które mają pomóc pogłębić wiarę. Ponadto modlimy się za kapłanów, organizujemy pielgrzymki, na które zapraszamy nie tylko członków naszego ugrupowania, ale wszystkich chętnych. W zeszłym roku podróżowaliśmy śladami Siostry Faustyny.

Spotykamy się zazwyczaj raz w miesiącu na spotkaniach formacyjnych. Rozpoczynamy je od modlitwy w kościele, potem mamy rozważania, które prowadzi nasz koleżanka-katechetka, w tym roku o Duchu Świętym. Po części religijnej omawiamy sprawy bieżące, organizacyjne. Mamy powołany zarząd, mi w udziale przypadła funkcja prezesa, jest także wiceprezes, i członkowie zarządu, oraz nasz opiekun ksiądz proboszcz Paweł Sukiennik, który uczestniczy we wszystkich naszych spotkaniach.

Druga formacja, apostolska,  to głównie wyjście do ludzi. Chcemy dotrzeć tam, gdzie czasem księżom jest trudno. Chcemy pokazać, że warto jest żyć z Panem Bogiem, zachęcamy, aby zaprosić Go do naszych domów, do naszych rodzin.  A to się dzieje np. poprzez troskę o rodzinę, wspólnie spędzania czasu, inaczej niż przy komputerze czy z piwem w ręku. Stąd powstał pomysł Parafiady, którą organizujemy co roku. W czasie ferii przez wiele lat organizowaliśmy turniej tenisa stołowego dla dzieci i młodzieży. Teraz odeszliśmy od tego, bo było coraz mniej chętnych, ale przez lata cieszył się on wielkim zainteresowaniem, przychodziło nawet 100 osób. Akcja Katolicka wspiera różne inicjatywy podejmowane w parafii czego jednym z przykładów było wielkie zaangażowanie w organizację Światowych Dni Młodzieży. Nasze działania mają zbliżyć ludzi do Pana Boga, ale też do siebie nawzajem. Kultywujemy także pamięć o Karole Wojtyle, który był wikariuszem w naszej parafii, czego wyrazem jest m.in. coroczny konkurs wiedzy organizowany w czasie parafiady.

MG: Czy prowadzicie jakieś działania skierowane głównie do młodych ludzi?

WW: W tym roku zorganizowaliśmy dla młodzieży gimnazjalnej przed bierzmowaniem 3-dniowe rekolekcje. To były niesamowite przeżycia i dla uczestników i dla nas organizatorów. Przyjechała młodzież z Otwocka, która dawała swoje świadectwa wiary, opowiadała, o zmianach w swoim życiu. Razem  z naszą młodzieżą spędzali aktywnie czas: na grę terenową. Rekolekcje miały charakter gry w piłkę koszykową i była przerwa w meczu , czyli czas dla trenera (to włośnie ten czas rekolekcji) , a trenerem jest Chrystus, który pokazuje jak mamy grać, aby nie przegrać naszego życia; ale też był czas na rozmowy i wyciszenie. Widzieliśmy jak opowiadane historie poruszają serca nasze i naszej młodzieży. Potem kandydaci do bierzmowania sami pisali swoje świadectwa, anonimowo, ale dzięki tego były to bardzo szczere i poruszające wyznania. I choć na początku nie wszystkim podobał się pomysł tych rekolekcji, bo  młodzi ludzie mieli swój pomysł na zagospodarowanie wolnego czasu, to chyba po ich zakończeniu nikt nie żałował ani jednej godziny. Każdy z uczestników dostał na zakończenie koszulkę z napisem „Jestem w Drużynie Pana Boga”. Mieli wybór, wziąć do domu i założyć jak będą gotowi, lub na zawsze schować do szafy, albo założyć od razu, nikt nikogo do niczego nie zmuszał. To niewiarygodne, ale Ci młodzi ludzie założyli te koszulki od razu, nikt się nie wyłamał, nikt się nie wstydził. Pamiątkowe zdjęcie właśnie w tych koszulkach było prezentem dla biskupa, który udzielił im sakramentu bierzmowania.

MG: Wspomniał Pan o Parafiadzie. To jedno z Waszych największych przedsięwzięć, proszę nam o niej więcej opowiedzieć.

WW: Głównym założeniem  przy pierwszej organizacji tej imprezy było, że ma to być spotkanie całych rodzin i bez alkoholu. W myśl słowom bł. Ojca Markiewicza, które podtrzymał kardynał Wyszyński.:

„Polska będzie trzeźwa, albo nie  będzie jej wcale”. Widząc co się dzieje i jak dużym problemem jest uzależnienie od alkoholu w naszym społeczeństwie, nie tylko tu lokalnie, ale w ogóle w Polsce, chcemy dać przykład, że można bawić się inaczej, bez dodatkowych procentów, rodzice z dziećmi, babcie z wnukami, sąsiedzi z sąsiadami.  Zawsze przy tej imprezie mamy wsparcie sponsorów, osób prywatnych i lokalnych firm oraz Powiatu Wielickiego i Gminy Gdów, którzy fundują nagrody w naszych konkursach.  Zachęcamy do rywalizacji w duchu sportowym i do dobrej zabawy. Tak też było w tym roku. Tradycyjnie podczas Parafiady rozprowadzamy cegiełki, z których dochód przeznaczony jest na jakiś cel charytatywny oraz na zakup czegoś do parafii. Od lat wspieramy ks. Klatkę, pełniącego posługuje na Madagaskarze. Dzięki naszej pomocy wybudował tam kościół, który w tygodniu pełni funkcję szkoły. Warto podkreślić, że to jeden z niewielu murowanych tam budynków. Także dzięki naszej pomocy powstał tam też ośrodek zdrowia.  Poza tym każdego roku staramy się wysyłać pieniądze na Madagaskar, jako bieżące wsparcie. Jeśli chodzi o zakup dla parafii w tym roku zakupimy profesjonalne nagłośnienie przenośne. Mamy już scenę. Są to rzeczy które posłużą wszystkim w naszym kościele, np. podczas wieczorów uwielbienia, ale też i w czasie uroczystości w poszczególnych wsiach.

MG: Czy ciężko pozyskać sponsorów?

WW: Zarówno Parafiada jak i nasz oddział Akcji Katolickiej jest już rozpoznawany w okolicy, zatem jak idziemy z prośbą o wsparcie zazwyczaj je otrzymujemy. To bardzo miłe, że ludzie podchodzą do nas i naszych pomysłów ze zrozumieniem i otwartym sercem i portfelem. Widzę otwartość na to co robimy. Oczywiście to działa w dwie strony, bo jeśli my możemy pomóc to także  można na nas liczyć.

Ile osób w tej chwili działa w Waszym ugrupowaniu?

WW: W naszej grupie działa 24 osób, ale to nie jest grupa zamknięta, każdy kto ma chęć może do nas dołączyć, nawet jeśli nie należy do naszej parafii. Dla każdego jest miejsce w naszej wspólnocie. Chcemy podejmować nowe inicjatywy więc czekamy na ludzi z pomysłami i gotowością do działania. Serdecznie zapraszamy

 

Autor: admin

Udostępnij post na:

Skip to content