Co robić z dzieckiem gdy się nudzi… Czy wypad do „kulkolandu” to dobry pomysł?

Dni stają się coraz krótsze i coraz chłodniejsze a co za tym idzie nasze pociechy mniej czasu spędzają na świeżym powietrzu. Często zastanawiamy się co robić, gdzie iść, aby dziecku urozmaicić jesienno-zimowe wieczory. Jedną z opcji jest wypad do tzw. kulkolandu/sali zabaw. Właściciele takich miejsc często obok piętrowych konstrukcji z torem przeszkód, zjeżdżalni, mini ścinek wspinaczkowych zapewniają miejsce gdzie rodzice oczekujący na swe pociechy mogą skorzystać z minikawiarni.

Są rodzice, którzy chcieliby wziąć swoje dzieci do kulkolandu, jednak mają obiekcje dotyczące bezpieczeństwa. I nie chodzi tu o samą konstrukcję czy zabezpieczenie przed upadkiem z wysokości- bo pod tym względem raczej obaw nie ma (zabawki na takich salach powinny być z atestami, które takie bezpieczeństwo zapewniają). Raczej chodzi o niebezpieczeństwo zarażenia się różnymi chorobami od innych dzieci, czy wejście w „siedlisko bakterii”. Coś w tym jest, ale… To czy nasze dziecko spotka w kulkolandzie przeziębionego czy chorego rówieśnika, zależy przede wszystkim od jego rodziców. To my dorośli, powinniśmy być na tyle mądrzy, aby w takie miejsca nie brać dzieci kiedy są chore. Ta uwaga dotyczy wszystkich miejsc publicznych. Przecież w przedszkolu, w kościele, w autobusie czy sklepie, także jesteśmy narażeni na kontakt z chorymi, siadanie koło nich, dotykanie tych samych rzeczy co oni.

Zapytaliśmy mamy-nasze czytelniczki co uważają na ten temat: brać dzieci do kulkolandów czy nie?

Ula: „My chodziliśmy do kulkolandów. Zazwyczaj na zorganizowane urodziny albo w sezonie jesienno-zimowym przy niesprzyjającej pogodzie na zewnątrz. Lila lubiła (teraz już trochę wyrosła) i ja nie miałam problemu z tym, żeby pójść do takiego miejsca. Szukałyśmy zawsze takiego kulkolandu gdzie był jakiś dodatkowy kącik do malowania, czy jakieś inne zabawki – nie tylko kulki + kawiarnia. Tak, żeby nie same kulki były atrakcją. Zawsze zwracałam uwagę na ilość dzieci w momencie, kiedy wchodziliśmy (jak było za dużo to rezygnowaliśmy na wstępie), na czystość, jakość wyposażenia i szatnie. Uważam, że w rozsądnych ilościach nic nikomu nie zaszkodzi 🙂 a fajnie zorganizowane kulki, z dużą ilością przeszkód, basenów, baseników, zjeżdżalni itp itd. mogą wspierać motorykę i są niezłym torem przeszkód dla przedszkolaka”.

Agnieszka: „Kulkolandy i sale zabaw dla dzieci to super pomysł na spędzenie czasu razem z dzieckiem. W takich miejscach nie tylko dziecko może dobrze się bawić, ale i rodzice 🙂 Niedawno szukaliśmy miejsca zabaw dla naszego 15-miesięcznego synka. Zależało nam, żeby była strefa dla takich małych dzieci i aby było w niej bezpiecznie. Żeby starsze dzieci w czasie zabawy nie zrobiły przypadkiem synkowi krzywdy. Jak się okazuje w Krakowie można znaleźć kilka takich miejsc. Odwiedziliśmy jedno z nich, gdzie dla maluszków w wieku od 0-3 lat była specjalnie przygotowana strefa, a w niej basen z kulkami, zjeżdżalnia i miękkie zabawki. Ponadto były samochodziki i trampoliny, po których maluch może chodzić czy raczkować. Sala multimedialna też zaciekawiła naszego smyka, światełka i dźwięki były dla niego bardzo interesujące. Godzina tam spędzona to mało. Synek był zachwycony! Oczywiście mogliśmy wejść tam oboje z mężem i również świetnie się bawiliśmy. Był to nasz pierwszy raz, ale z pewnością nie ostatni. Zdecydowanie polecam tą formę wypoczynku i zabawy. Dzieci w każdym wieku znajdą tam coś dla siebie”.

Justyna: „Moje dziecko jest jeszcze za małe na salę zabaw, ale często chodzę w takie miejsca z moimi siostrzenicami. Widząc ile im to radości sprawia wiem, że z moją córką też będę chodzić. Największe obawy mam nie tyle z bakteriami, co z ilością dzieci. Kiedy jest ich za dużo na danej konstrukcji łatwiej o jakiś uraz w wyniku zderzenia rozpędzonych, zapominających o całym świecie urwisów. Zawsze można wybrać mniej oblegane miejsca. Choć często wiąże się to z tym, że i mniej tam atrakcji. Myślę, że raz na jakiś czas nikomu taka wizyta nie zaszkodzi, a radości dostarczy na cały tydzień”.

Jeśli chcesz się podzielić swoimi pomysłami na urozmaicenie dziecku długich jesienno-zimowych wieczorów- napisz do nas na redakcja@mojgdow.pl lub na naszego FB.

14793971_1315510128481486_589272732_n

fot. Pani Agnieszka

 

 

Autor: admin

Udostępnij post na:

Skip to content