Aktywny piątek: Wiersze Stanisławy Michałek

Z cyklu ,,aktywny piątek” dziś chcielibyśmy Wam przedstawić wiersze Pani Stanisławy Michałek – poetki, która na co dzień mieszka w Pierzchowie. Wybrane wiersze Pani Stanisławy zostały opublikowane w tomiku „Słowa o życiu” wydanym w 2014 roku.

Przypominamy również wywiad z Panią Stanisławą: Kliknij tutaj

 

Zew o Dąbrowskim
Jak długo stoi pomnik wodza Dąbrowskiego
Tak długo czcimy sławę no i imię jego

Ref. Daj Boże po wiek wieki
Szczęśliwej wolnej Polski
Żebyśmy nie musieli
Walczyć jak Dąbrowski

Urodził się tu Dąbrowski, tu chrzczony w kościele
Tu zostawił swe dzieciństwo, no i uciech wiele
Ref. Daj Boże…

Kształcił się nasz Dabrowski dużo za granicą
I stał się generałem i wielkim przywódcą
Ref. Daj Boże…

Ten nasz wspaniały Dąbrowski nieraz był wzgadzony
Choć zdrowie dał za Ojczyznę, mienia na Legiony
Ref. Daj Boże…
Żyj zawsze generale w pieśniach i w pamięci
O Tobie niech pamiętaja Polacy i święci
Ref. Daj Boże…


Czemu tak
Czemu tak, a nie lubiany był nasz generał Dąbrowski
Choć był tak wiernym naszym rodakiem i miły dla naszej wioski

Czemu tak tyle niesłuszności dla tego jednego człowiek
Choć zawsze walczył o swą Ojczyznę lecz sławy się nie doczekał

Czemu tak dawniej bywało że musiał się nieraz ukrywać
Nasz rodak choć tutaj miał miejsce aż za granicą przebywał

Czemu tak niesprawiedliwie nieraz na świecie tu bywa
Że ten co zawsze tak dobrze czyni przeważnie mało wygrywa

Czemu dopiero po latach tacy dostają uznanie
Jak nasz generał Dąborowski za to co zrobił mój Panie

Czemu tak długo zapomniano choć zasłużył na pochwałę
To za Mazurka tu Dąbrowskiego on naszym hymnem na stałe

Czemu tak dopiero teraz jest nasz Dąbrowski widziany
Toć wszystko oddał za swą Ojczyznę a tyle lat był nieznany

Czemu tak aż tyle pytań a odpowiedzi tak mało
Bo Polska była pod zaborami dltago mój Boże tak się stało


Lala

Nic nie zostało córuś po Tobie
Żeby choć zdjęcie w takiej osobie
Jest tylko lala co uwielbiałaś
I ją tuliłaś i z nią zasypiałaś

Do dziś ją tulę jakoby dla Ciebie
By zadowolić choć trochę siebie
Bo nic mi ulgę już nie przyniesie
Tylko wspomnienie co echo niesie

Zawsze poglądam na te oczęta
Takie niebieskie, takie pamiętam
Jakby te same, jakby ożyła
Takie u ciebie córuniu były

A włosy miłe w każdym dotyku
Takie gęściutkie, było bez liku
I ten uśmieszek, zawsze się kręci
I to utwkiło w mojej pamięci

Dobrze, że chociaz lala została
Nawet i dawniej ,,mama” mawiała
To mi ulżyło na lata całe
Chociaż nie rosł i takie małe


Pamięci tobie
Pamięci tobie, synu mój kochany
Składam te wiersze, by goic me rany
Jesteś wspomnieniem w każdej mojej strofie
Jakbyś żyjąc, siedział pod oknem na sofie

Pamięci tobie, bo mi tak lzej bywa
Gdy piszę, jakbyś ze mną tu przebywał
Ty mi dyktujesz, co na papier trzeba
Jakby tobie Pan Bóg nakazał tam z nieba

Piszę mój synu, bo o tobie myślę
Jak cię zapomniec, co jeszcze wymyślę
By zaspokoić ten ból nieskończony
Który mnie nęka od każdziutkiej strony

Już mi się lepiej na sercu zrobiło
Bo znowu piszę i to mi ulżyło
Choćby tylko trochu dopomóc tak sobie
Bo pamięci tobie, mój synu, to robię


Autor: admin

Udostępnij post na:

Skip to content