Więcej ruchu w strefie. O nowej inwestycji w rozmowie z Stanisławem Zakrzewskim

W gminnej strefie przemysłowej Gdowa swoje obiekty wybuduje polska firma SAZ, działająca w branży meblarskiej. Spółka kupiła działki o łącznej powierzchni 6 hektarów, w sąsiedztwie ronda na ul. Bocheńskiej. O firmie i jej planach rozmawiamy z prezesem, STANISŁAWEM ZAKRZEWSKIM

MG: Dlaczego Pana wybór padł na Gdów?
SZ: Szukaliśmy nowej lokalizacji, chcąc skonsolidować nasz zakład. Pozwoli to na inwestycje, wprowadzenie nowych technologii, znaczne zwiększenie produkcji i poprawę warunków pracy załogi. W tej chwili nasze zakłady mamy w Rzeszotarach w gminie Świątniki i Sieprawiu, szukaliśmy terenów w miarę blisko tych miejscowości. Zaczęliśmy od Sieprawia, poprzez Krzyszkowice, Myślenice i Dobczyce– i tam dowiedzieliśmy się o gdowskiej strefie przemysłowej.

MG:…którą zaaprobowaliście, bo…
SZ: …odpowiadały nam warunki zabudowy, teren i możliwości transportu, a także – już w czasie wstępnych rozmów – zaangażowanie ze strony wójta gminy. Umowa została podpisana w styczniu.

MG: Na jakim etapie jest inwestycja?
SZ:  Na razie – najbardziej uciążliwym, czyli „papierkowym”. Trwają uzgodnienia dotyczące budowy, a to niestety bardzo długa procedura. Po zaakceptowaniu projektu i uzyskaniu wszystkich pozwoleń sprawy powinny się już potoczyć szybko.

MG: Jakieś konkrety?
SZ: Myślę, że rozpoczniemy budowę na przełomie roku 2019-20. Od pierwszego wbicia łopaty do zakończenia inwestycji nie powinno minąć więcej niż 2 lata.

MG: Rozmawiamy na razie o samej inwestycji –a co będzie się produkować w Gdowie?
SZ:Produkujemy metalowe akcesoria do mebli dla przemysłu polskiego i zagranicznego, m.in. systemy przesuwne, uchwyty do szaf, zawiasy i zamki meblowe, części do łóżek, stołów…Z firmy rodzinnej, założonej w 1989
roku i zatrudniającej kilku pracowników staliśmy się jednym z liderów polskiego i międzynarodowego rynku meblarskiego (w tym jednego z największych producentów wyposażenia wnętrz na świecie). Na chwilę obecną
zatrudniamy 240 pracowników, a gdy powstanie zakład w Gdowie, planujemy otworzyć nowe działy produkcji i zwiększyć zatrudnienie do około 300 osób. Potrzebni będą pracownicy różnych branż, m.in. do produkcji i montażu oraz specjaliści do działu technologii. Oprócz dobrych warunków finansowych proponujemy także wsparcie socjalne, które dzięki nowym obiektom pozwoli na poprawę warunków pracy naszej załogi.

MG: W Rzeszotarach i Sieprawiu zatrudniacie miejscowych, czy przyjezdnych?
SZ:Głównie ludzi z okolicy, ale mamy też pracowników z Myślenic, Krakowa czy właśnie Gdowa. Sądzę, że w nowym zakładzie będzie podobnie. Pracują u nas ludzie z różnymi kwalifikacjami, ale prowadzimy szkolenia, dzięki czemu mogą się rozwijać i uczyć konkretnego zawodu. Charakterystyczne jest to, że aż 35 procent załogi to kobiety.

MG: Brzmi to bardzo obiecująco, ale oprócz entuzjazmu pojawi się zapewne wiele pytań dotyczących waszej działalności.
SZ: Rozumiemy to, dlatego jesteśmy otwarci na rozmowy – chcemy spotkać się z ludźmi, którzy są zainteresowani naszą inwestycją. Mamy nadzieję na owocną współpracę z lokalną społecznością.

MG: Czyli SAZ ma zamiar „wtopić się” w gminę Gdów?
SZ: To naturalne, że mając tu zakład, będziemy ją wspierać tak, jak to ma miejsce teraz w gminach, w których działamy. Wielu ludzi nie zdaje sobie nawet sprawy, w ile przedsięwzięć społecznych jesteśmy zaangażowani i ile mieszkańcy na tym zyskują. Taka pomoc przynosi nam satysfakcję i radość z każdego sukcesu (indywidualnego czy grupowego), który udaje się osiągnąć tym, których wspieramy.

Rozmawiała Barbara Rotter-Stankiewicz

mojGdow.pl

Autor: admin

Udostępnij post na: