O Mikołaju z przymrużeniem oka…

– Mamo, z mego listu do św. Mikołaja wykreśl kolejkę elektryczną, a wpisz łyżwy. 

– A co, nie chcesz już pociągu? 

– Chcę, ale jeden już znalazłem w Waszej szafie.


Pani pyta dzieci, kim chciałyby zostać, gdy dorosną. 

Prawie wszystkie chcą być biznesmenami, aktorami, kosmonautami tylko Jasio oświadcza, że będzie Świętym Mikołajem. 

– A to czemu? – pyta zdziwiona pani. 

– Bo będę pracować jeden dzień w roku…


– Jasiu, co chcesz dostać pod choinkę? 

– Tę ciężarówkę, którą dziadek trzyma pod poduszką.

 


Przed świętami św. Mikołaj rozdaje prezenty na ulicy. Jasio po otrzymaniu jednego z nich mówi:
– Święty Mikołaju, dziękuję ci za prezent.
– Głupstwo – odpowiada święty Mikołaj. – Nie masz mi za co dziękować.
– Wiem, ale mama mi kazała.


Policjant wypytuje świętego Mikołaja:
– Obywatelu Mikołaju, czemu tak krzyczycie i płaczecie?
– Jakiś złodziej ukradł mój worek.
– Z premedytacją?
– Nie, z prezentami!

zdj. chmurak.pl

 

mojGdow.pl

Autor: admin

Udostępnij post na: