„Nie wyobrażam sobie mojego życia bez siatkówki”- rozmowa z Dominiką Sową

Dominika Sowa jest uczennicą szóstej klasy Szkoły Podstawowej w Bilczyach, utytułowaną zawodniczką MKS MOS Wieliczka. Wśród jej największych dokonań należy wymienić powołanie do Kadry Młodziczek na rok 2019, powołanie na zgrupowanie Kadry Polski U-16/U17, I miejsce w Ogólnopolskim Turnieju mini siatkówki o puchar Kinder+sport 2018 czy Mistrzostwo Polski w mini siatkówce Kinder+sport w kategorii trójek. Zapraszamy na rozmowę z Dominiką.

 MG: Kiedy i jak zaczęła się Twoja przygoda z siatkówką?

DS.: Moja starsza siostra grała w siatkówkę, grała też wtedy córka Pani Dyrektor mojej szkoły i któregoś dnia, kiedy byłam w trzeciej klasy, właśnie Pani Dyrektor  zaproponowała mi, abym poszła na trening do MOSu do Wieliczki. Ten pierwszy był taki na próbę, abym zobaczyła czy mi się podoba. Trochę obawiałam się idąc tam, ale spodobało mi się i już zostałam.

MG: Jak często trenujesz?

DS.: Zazwyczaj 3 x tygodniu,  raz po półtorej godziny i dwa razy po 2 godziny i piętnaście minut. Zdarzają się dodatkowo treningi w soboty, ale rzadko. Oczywiście do tego dochodzą turnieje, które odbywają się w weekendy. W wakacje jeżdżę na obozy, ostatnio byłam na trzech po dwa tygodnie.

MG: Na jakiej pozycji grasz na boisku?

DS.: To zależy, kiedy gram ze starszymi dziewczynami, w młodziczkach w szóstkach, to najczęściej na środku lub w ataku. Kiedy gram z dziewczynami z mojego rocznika, w czwórkach to w przyjęciu lub na rozegraniu, ale lepiej czuję się w ataku.

MG: Miałaś chwilę, że chciałaś zostawić siatkówkę?

DS.: W czwartej klasie, jak nie szło mi za dobrze, nie było sukcesów, to coś chodziło mi po głowie, aby zrezygnować, ale szybko porzuciłam ten pomysł, i dobrze, bo dziś nie wyobrażam sobie mojego życia bez siatkówki.

MG: Czy łatwo jest pogodzić szkołę, znajomych i treningi?

DS.: Mam już wypracowany system. Chcąc grać w siatkówkę muszę godzić ją ze szkołą, bo to przykaz od moich rodziców, będą treningi jak nie będzie zaległości w szkole. I chyba udaje mi się to połączyć, bo jak na razie miałam czerwone paski na świadectwie. Zadania odrabiam zazwyczaj przed treningami, bo one odbywają się wieczorami, czasem muszę jeszcze po powrocie coś powtórzyć, i oczywiście w weekendy. Zdarzało się, że czytałam lekturę w samochodzie wracając z turnieju, bo nie było kiedy. Jeśli chodzi o znajomych to faktycznie tego czasu brakuje, dlatego jak mam  już wolny czas to lubię go spędzać właśnie z koleżankami i kolegami.

MG: Czy uprawianie sportu będąc w szóstej klasie wiąże się już z wyrzeczeniami?

DS.: Największym wyrzeczeniem jest mało czasu dla siebie, nie zawsze mogę iść z koleżankami jak gdzieś się spotykają. Jeśli chodzi o diety to jeszcze nie mamy dużych ograniczeń, ale trener, zwłaszcza na obozach podkreśla, aby nie jeść za dużo słodyczy, chipsów, nie pić napojów gazowanych.

MG: Co jeszcze lubisz robić w wolnym czasie, poza treningami?

DS.: Właśnie spotykać się ze znajomymi. Lubię też posurfować po Internecie. Interesuję się siatkówką, nawet jak nie gram to czytam o siatkarzach, oglądam razem z siostrą i mamą mecze.

MG: Czy masz swoich sportowych idoli?

DS.: Oczywiście najbardziej lubię siatkarzy, ale mam kilku ulubionych, to: Michał Kubiak, Artur Szalpuk, Bartosz Kurek i Jakub Kochanowski. Śledzę w Internecie ich każdą działalność, nie tylko w  kadrze narodowej, ale też w meczach ligowych, obserwuje ich na instagramie. Żałuję, że w Krakowie nie ma drużyn pierwszoligowych, bo byłabym częściej na meczach, a  mecze narodowe też są rzadko.

MG: Czy jest jakiś moment lub wydarzenie, które najbardziej zapadło Ci w pamięć związane z siatkówką?

DS.: Tak, to jest nagroda jaką otrzymałyśmy za tytuł Mistrza Polski w naszej kategorii, który zdobyłyśmy w 2018. Tą nagrodą był udział w Memoriale Huberta Wagnera. Nie tylko chodziłyśmy na mecze jako kibice, ale także wyprowadzałyśmy siatkarzy, naszych i gości zza granicy, na boisko. Do tego byłyśmy zakwaterowane w luksusowym hotelu, miałyśmy treningi z Piotrem Gruszką i Sebastianem Świderskim, którzy są ambasadorami Kinder+sport. Byłyśmy też z nimi na kolacji, w czasie której można było porozmawiać i na tematy sportowe a nawet prywatne, np. o ich dzieciach.

MG: Którego naszego siatkarza Ty wyprowadzałaś?

DS.: To był Grzesiek Łomacz.

MG: Masz na koncie wiele sukcesów. Które osiągnięcie jest dla Ciebie najważniejsze?

DS.: Na pewno zdobyte z drużyną Mistrzostwo Polski. Bardzo miło wspominam ten turniej. Mistrzostwa odbywały się w Zabrzu, była tam wspaniała atmosfera dużo kibiców, jedna z największych hal w Polsce i na koniec tytuł Mistrza Polski. Równie ważne jest dla mnie powołanie do Kadry Młodziczek przez wydział szkolenia Małopolskiego Związku Piłki Siatkowej.

MG: Jakie masz teraz marzenia sportowe?

DS.: W najbliższej przyszłości na pewno chciałabym z koleżankami obronić Mistrzostwo Polski. W przyszłości marzy mi się kadra narodowa, ale wiem że to trudne, jest dużo lepszych dziewczyn ode mnie, i to jeszcze bardzo odległy czas. Chciałabym aby w przyszłości moje życie związane było z siatkówką, ale wiem, że może to być trudne.

 

Rozmawiała Iwona Warchał

mojGdow.pl

Autor: admin

Udostępnij post na: