Aktywnie z Lilką i Ulką: Magia dla Małych i Dużych

Nie lubię listopada. Jest długi, szary, bury i ciemny. Dlatego patrząc dziś za okno postanowiłam zaproponować tym razem atrakcję, która przenosi w troszkę inną rzeczywistość.

Jest takie miejsce, gdzie Anna, Elza, Kopciuszek i Śpiąca Królewna kroczą koło Piotrusia Pana i Szturmowców z Gwiezdnych Wojen. Gdzie możesz polecieć z  Dumbo, zwiedzić labirynt Alicji w Krainie Czarów i razem z Piratami odwiedzić Karaiby. Możesz pokręcić się w filiżankach, polatać nad Londynem nocą i odwiedzić domek na drzewie Robinsona Crusoe. Disneyland!

We wrześniu odwiedziliśmy ten w Paryżu i chętnie podzielimy się naszymi wrażeniami – więc dziś wpis taki mocno praktyczny.

Atrakcje

Lila nie lubi szybkich karuzel i atrakcji wesołego miasteczka. Podczas francuskich wakacji zdecydowaliśmy się pojechać do Disneylandu choć znając nasze Dziecko nie wiedzieliśmy czy się jej spodoba i bądźmy szczerzy – już na początku mieliśmy chwile zwątpienia. Ale…. no właśnie, ale. Disneyland to nie jest typowe wesołe miasteczko. Takich bardziej „ekstremalnych” atrakcji było 2 lub 3 (rollercoaster, szybka kolejka, szybsza karuzela). To faktycznie raczej miejsce dla młodszych dzieci. Więc jeśli szukasz dużej adrenaliny to nie wiem czy to miejsce dla Ciebie.

Jakie atrakcje więc spotkamy? Klasyczną starą karuzelę, podróż łódkami po krainie bajek, wirujące filiżanki, pociąg Toy Story czy samochody. Dużo łódek, pociągów, kolejek, które jadą przez las Pinokia czy nad Londynem z Piotrusia Pana, bajki z różnych stron świata. Miejsca do „przejścia” czyli labirynt Alicji, domek na drzewie, wyspę skarbów czy zamek Śpiącej Królewny. Sporo też różnego rodzaju występów. Cały park jest podzielony na 5 stref tematycznych. W każdej strefie znajdziemy inne atrakcje i inne postacie bajkowe, z którymi można zrobić sobie zdjęcie czy dostać autograf (tak, tak – widziałam sporo Dzieciaczków ustawiających się w kolejce z pamiętnikiem po podpis). Przy wejściu możemy zabrać sobie mapkę parku – i to jest dobre rozwiązanie – wiemy wtedy gdzie dokładnie co jest a może to być wiedza przydatna. Dosłownie kilka atrakcji ma dostęp ograniczony wzrostem Dziecka. Dla przeciętnego 7 latka praktycznie wszystkie będą dostępne.

Spędziliśmy w Disneylandzie cały dzień. Byliśmy kilkanaście minut po 10 (o 10 było otwarcie) i wyszliśmy po 21. Widzieliśmy paradę Księżniczek (i tu muszę przyznać, że mam niedosyt) oraz iluminację świetlną z pokazem sztucznych ogni po zmroku – no i to było WOW!!! Zdecydowanie!!

Sam park świętuje w tym roku 25 lecie. Niektóre atrakcje nie są najnowsze i to widać, ale z taką dbałością o szczegóły i precyzja wykonania nie spotkałam się nigdzie. Widać też, że park cały czas się zmienia i rozwija i co roku pojawiają się nowe rzeczy.

Ceny, bilety i logistyka

Bilety najlepiej kupić wcześniej przez internet. Różnica w cenie jest spora! Ceny są również uzależnione od dni tygodnia. Tak naprawdę Disneyland to 2 parki tematyczne – jeden poświęcony to Walt Disney Studio Park a drugi to ten klasyczny Disneyland. My kupiliśmy bilety tylko do jednego i to była dobra decyzja. Atrakcji jest tak dużo, że nie sposób w ciągu jednego dnia zobaczyć oba parki. Jeśli chcecie być w obu miejscach to zdecydowanie trzeba poświęcić więcej niż jeden dzień. Wszystkie atrakcje są w cenie biletu wstępu. Warto mieć ze sobą gotówkę bo nie w każdym barze/ budce z colą można zapłacić kartą. W parku jest bankomat.

To miejsce, w którym zawsze są tłumy i w którym zawsze do atrakcji stoi się w kolejce. Byliśmy we wrześniu, w środku tygodnia. Do jednej atrakcji staliśmy ponad 30 minut (co ciekawe do takiej, do której finalnie Lila nie weszła) a w pozostałych czas oczekiwania był od 5-15 minut. To podobno bardzo krótko! Dlatego planując wizytę myślę, że warto rozważyć „niewakacyjny” czas. Nam udało się skorzystać tak naprawdę ze wszystkich atrakcji które chcieliśmy.

Dojazd

Z Krakowa do Paryża można dolecieć za pośrednictwem tanich linii i rezerwując bilety z wyprzedzeniem lub polując na okazje można zrobić to w naprawdę atrakcyjnych cenach (przetestowałam nie raz). Można też tak jak my tym razem pojechać samochodem. Paryż nie był jedynym miejscem, które odwiedzaliśmy dlatego też ta opcja była dla nas najwygodniejsza. Czas dojazdu z Krakowa do Paryża to ok 15 – 17 godzin. Droga jest naprawdę bardzo prosta.

Posiadanie samochodu na miejscu było też dla nas o tyle praktyczne, że zaparkowaliśmy pod samym parkiem i zmęczeni, po całym dniu atrakcji nie musieliśmy myśleć o dodatkowej logistyce. My lubimy taki sposób podróżowania, Lila jest przyzwyczajona do długich podróży ale jestem świadoma, że pewnie nie jest to sposób dla każdego.

Noclegi – to już kwestia budżetu jaki chcemy przeznaczyć. Ja sama najczęściej szukam noclegów na booking.com, airbnb lub (i tak było tym razem) za pośrednictwem eurocampu (zresztą nasze europejskie podróże z eurocampem to pewnie pomysł na kolejny i to niejeden wpis).

Czy warto?  Pewnie, że warto.  Dla tej magii, dla księżniczek, gadżetów, dla wspomnień.

Dla kogo? Zastanawialiśmy się nad tym mijając grupki dorosłych ludzi, takich bez dzieci J. Chyba sami bez dziecka nie zdecydowalibyśmy się J. Jeśli chodzi o dzieci to myślę że 5-8 to najlepszy wiek. Wtedy skorzystają ze wszystkich atrakcji a pewnie jeszcze nie mają dużych oczekiwań jeśli chodzi o rollercoastery i ekstremalne przeżycia.

mojGdow.pl

Autor: admin

Udostępnij post na: